Każda z Was marzy, aby w tym dniu olśnić gości i oczywiście swojego faceta. Kluczem do osiągnięcia efektu „łał” jest z pewnością wybór właściwej sukni. Uwierzcie nam, wbrew pozorom nie jest to łatwe zadanie. Niestety rok w rok panny młode popełniają wciąż te same błędy. Dla Was sporządziłyśmy listę najczęstszych. Oto przed Wami lista 5 grzechów głównych:

  1. Zbytnie poleganie na zdaniu innych

Wydaje Ci się, że jesteś asertywna i masz swoje zdanie ? Z pewnością tak jest – ale przy wyborze sukni ślubnej asertywność ulatuje hen, hen… Zawsze chciałaś wystąpić w sukni z tiulowym dołem, z gorsetem pokrytym delikatną koronką, a Twoje przyjaciółki, uparcie twierdzą, że najlepiej będzie Ci w dopasowanej sukni typu rybka. Wiadomo – w tym dniu chcesz spodobać się wszystkim, kupujesz wiec suknię rybkę… tyle tylko, że nie będziesz podobać się sobie.

Nasza rada : jeśli poczujesz, że to „ta” suknia – nie daj sobie wmówić, że w innej będzie Ci lepiej, po prostu słuchaj głosu serca.

  1. Ilość towarzyszących osób

Z pewnością słyszałaś przysłowie, „gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść”. Analogicznie jest z wyborem sukni. Jeśli zabierzesz całą świtę, bądź pewna, że wybór będzie prawie nie możliwy, a wyprawa do salonu zakończy się zmęczeniem i Twoim poirytowaniem. Po prostu im więcej osób, tym więcej rozbieżnych zdań. Z doświadczenia wiemy, że 2-3 towarzyszące osoby, ale o zbieżnym guście, to absolutnie wystarczająca ekipa doradców.

Nasza rada : zabierz tylko te osoby, co do których masz zaufanie, że będą z Tobą szczere i pomogą Ci w wyborze, reszta osób niech cierpliwie czeka do dnia ślubu.

  1. Przypadkowy wybór salonu

Wybór salonu to niezwykle ważna rzecz. Oszczędź swój czas i wybierz salon, w którym pracują profesjonalni konsultanci, posiadający wiedzę i doświadczenie. Oddanie się w ręce przypadkowych osób, może mieć takie same skutki, jak leczenie się u lekarza bez dyplomu. Niby można, ale po co ryzykować.

Nasza rada : przed wyborem salonu, poświęć trochę czasu i poczytaj opinie o salonie na portalach społecznościowych czy w Internecie.

  1. Zbyt duży wybór

Wchodząc do salonu, chcesz przymierzyć jak największą liczbę sukien, prawda ? Wydawałoby się, słuszna reakcja – ale nie. Optymalna ilość sukien to 5-8. Przymierzanie większej ilości, może spowodować totalne zatracenie wizji, z jaką przychodzisz do salonu. Po przymierzeniu „entej” sukni, już nie będziesz pamiętała jak wyglądałaś w pierwszych. Zbyt duża ilość sukni do przymierzenia wprowadza zamęt i w konsekwencji już sama nie wiesz, jaką chcesz być panną młodą. To samo dotyczy ilości odwiedzonych salonów. Można wręcz zastosować prawo mówiące o tym, że błędny wybór sukni jest wprost proporcjonalny do ilości odwiedzonych salonów. Im więcej odwiedzisz salonów, tym wzrasta szansa, że Twój wybór będzie wynikiem zmęczenia i chęci „aby już było po”.

Nasza rada: ogranicz ilość salonów do których chcesz przyjść do 2-3 i w każdym przymierz nie więcej niż kilka sukien, w różnym typie i fasonie. Dzięki temu łatwo wyselekcjonujesz te, które najbliższe będą Twojej wizji.

  1. Odwlekanie decyzji w czasie

Zasada powinna być jedna – jeśli już zabierasz się za szukanie sukni, zakończ to w ciągu 2-3 tygodni. Czas na zamówienie sukni to 3-4 miesiące przed datą ślubu (mamy na myśli salony, które nie łapią Klientów na chwyt „musi Pani zamówić pół roku przed ślubem, bo potem Pani nie zdąży”). Błędem jest chodzenie po salonach kilka miesięcy przed planowanym zakupem, ponieważ po prostu będziesz musiała tą czynność powtórzyć jeszcze raz – zwyczajnie w świecie, zapomnisz jak wyglądałaś. Oszczędź swój czas i czas osób Ci towarzyszących.

Nasza rada: Idź do salonu wtedy kiedy będziesz chciała sfinalizować zakup sukni w krótkim czasie.

Powodzenia Dziewczyny i trzymamy kciuki za Wasze dobre wybory.