Dziewczyna z tatuażem to już nie jest jednostkowy przypadek. Coraz więcej z Was ma tatuaże – i super, ponieważ my lubimy odmienność i oryginalność. Zawsze mamy wrażenie, że kobiety z tatuażami mają jakąś ciekawą historię do opowiedzenia – chociażby tę o tym, skąd się wzięły te na ich ciele. A panna młoda z tatuażem jest dla nas po prostu ciekawa i intrygująca.

Jak powinna poradzić sobie panna młoda z tatuażem w dniu ślubu?

Czy powinna je zakrywać? Oczywiście jak to ze wszystkim bywa, nie ma na to jednej odpowiedzi. Tatuaże robi się nie po to, aby je schować pod warstwą ubrań, ale właśnie po to, aby je pokazać i wyrazić w ten sposób siebie. Przecież są częścią nas – są intymne i indywidualne. I chociaż czasami trzeba je niestety zasłaniać (np. nie w każdej pracy się je toleruje), to dzień ślubu jest osobistym przeżyciem, które należy w 100% do młodej pary.

W naszych salonach uważamy, że grzechem byłoby skrywanie tatuaży pod suknią ślubną. W końcu tatuaże z powodzeniem eliminują konieczność przystrajania się biżuterią i genialnie podkreślają charakter. 

 

Sprawa jednak nie zawsze jest tak prosta. Wychodzimy z założenia, że pytanie powinno brzmieć: jak wyeksponować tatuaż przy sukni ślubnej, a niejedna kobieta stoi przed skrajnie różnym dylematem - jak ukryć tatuaż pod suknią ślubną. Na szczęście właścicielkami tatuaży są zwykle kreatywne kobiety, które akceptują siebie i swój wygląd. Jeśli jednak będziesz czuła się niepewnie i niekomfortowo, można na sam ślub zasłonić tatuaże wierzchnim okryciem które można potem zdjąć i dalej być sobą. Można również dodać dłuższy rękaw sukni, mocno zabudowany dekolt, asymetryczne rękawki, jesienią i zimą - bolerko bądź marynarka. Pozostańmy jednak przy wariancie optymistycznym pod tytułem – eksponujemy nasze tatuaże!