Wybór sukni ślubnej to jedna z najważniejszych decyzji przed jaka staje każda z nas. Nie jest łatwo wybrać tę jedną jedyną, kiedy dookoła tyle możliwości. W kwietniowym magazynie "Joy" nasz ekspert radzi przyszłym Pannom Młodym jak znaleźć idealną suknię ślubną. Na co zwrócić uwagę, aby uniknąć najczęstszych błędów przy wyborze tej jedynej, wymarzonej. Przeczytajcie i zapamiętajcie - cennych rad nigdy za wiele.

Jak znaleźć suknię idealną?

Najpierw trzeba wybrać tę jedną z tysiąca, a potem - wyglądać przed lustrem tak pięknie jak w marzeniach. Konsultantka ślubna i ekspertka w programie TLC, mówi Joyowi, jak dobrze wybrać suknię ślubną.

Data ślubu ustalona. Teraz Polka zabiera się za szukanie sukni. Od czego zaczyna?

Mamy dwa typy klientek. Jedne bardzo dobrze się przygotowują przed przyjściem do salonu, przeszukują internet, oglądają zdjęcia, chodza na targi i oglądaja takie programy jak Salon Sukien Ślubnych: Polska. Mają już wizję tego jak chcą wyglądać. Drugi typ klientek to kobiety, które kompletnie nie wiedzą, czego chcą. Nie przepadają za sukienkami, bo na co dzień mają zupełnie inny styl. Wiedzą, że muszą coś znaleźć, ale jest to dla nich zupełnie obce terytorium. Jedne i drugie, bez względu na poziom przygotowania, popełniają błędy.Konsultantki są po to, aby mogły tych błędów uniknąć.

Jak pomaga konsultantka?

W dobrym salonie konsultantka będzie nam towarzyszyła od pierwszego dnia az do ostatnich przymiarek i odbioru gotowej sukienki. Więc waro wybrać starannie. Ja każdą klientkę traktuje wyjątkowo. Zawsze przed przymiarkami staram się ją trochę poznać, rozmawiam z nią, ponieważ suknia musi być dobrana do osobowości. Jeśli widzę, że dziewczyna ma rockowy styl, tatuaz i sporo odwagi to wiem, że raczej nie założy konserwatywnej sukienki. Nawet jeśli będzie w niej dobrze wyglądała, nie będzie się w niej swobodnie czuła. A w dniu ślubu nie chodzi o to, aby przebrać się za pannę młodą, tylko nią być. To jest ważny dzień w życiu kobiety, takie symboliczne przejście z jednego stanu w inny. Zostawienie za sobą swobodnych, beztroskich czasów młodości. Osiągamy suckes kiedy sukienka odzwierciedla jej osobowość. Konsultantka musi tego dopilnować.

Co utrudnia decyzję?

W swojej pracy spotykam się z tym, że dziewczyny ulegają presji np. rodziny. Boją się pewnych wyborów. Zadają sobie pytanie: ' A co powie teściowa? A co powie babcia? ' Ja jestem od tego, aby im przypomnieć, że nie muszą się tego obawiać. Konsultantka od razu zwróci uwagę na takie szczegóły, jest czujna i dyskretna. Zdarzały mi sie sytuacje, że do salonu przychodziła teściowa młodej, która koniecznie chciała zobaczyć sukienkę przyszłej synowej. My zawsze stajemy po stronie panny młodej. Jesli nie wyrazi zgody, nie zdardzimy tajemnicy.

Oczekiwania bliskich to jedyna przeszkoda?

Często największa. Przyszła Panna młoda otacza się zbyt dużą ekipą doradców. Im więcej osób z nami będzie, tym trudniej podjąć nam decyzję. Mamy, babcie i koleżanki zazwyczaj nie mają podobnego gustu i nie sposób jest dojść do kompromisu. Przyszłe panny młode zbyt często słuchają ich opinii i nie są w stanie wybrac sukienki. Bardzo też im na tym zależy, żeby wszystkich  zadowolić , ale nie skupiają się na tym, czyto im się podoba. 

Pogoń za trendami też może zaciemniac obraz? 

Jeśli ktoś szuka sukni slubnej nie powinien za bardzo myśleć o trendach. Aktualnie hitem są mocno dopasowane modele, z głębokim dekoltem na plecach, podkreślające talie. Eksponujące kobiecość. To nie do końca sprawdza się jeśli ktoś planuje wielke wesele, bo taki model ogranicza ruchy. Dobrze dobrana sukienka wyekspouje nasze atuty, a zakryje to co chciałybysmy schować. Najważniejsze to połaczyć wszystko w spójną całość. Inne są śluby plenerowe, inne w pałacach, czy nowoczesnych wnętrzach. Suknia powinna pasować do pomysłu na wesele. 

Czym różni się Pani praca a planie programu TLC Salon sukien ślubnych: Polska  od tej w salonie? 

Właściwie nie odbiega od tego, jak wyląda moja praca na codzień. Na planie były dokładnie takie same wzruszenia i emocje. Oczywiście dziewczyny stresowały się nieco bardziej obecnościa kamer, ale to chyba jedyna różnica. Reszta to miks zniecierpliwienia, obaw czy dobrze wybieram i radości z oczekiwania. 

Gdy jakaś sukienka nas zachwyci, ostateczna decyzję podejmujemy szybko?

Myślę, że kobiety boją się powiedzieć ostatecznie "tak". Wydaje im się, że są już zdecydowane, ale nadal mają wątpliwości, czy to ta jedyna. Myślą, że może gdzieś w innym salonie za rogiem znajdą coś lepszego. To trochę te same obawy co w przypadku samego ślubu. Między innymi dlaczego zawsze przestrzegam klientki, żeby nie mierzyly jakiejś ogromnej liczy sukien. Odwiedzenie 2-4 dobrych salonów wystarczy. Im więcej przymierzymy ym bardziej rośnie frustracja. Po wyjściu z salonu nie pamięamy już jaka sukienkę mierzyłyśmy jako pierwszą. W efekcie można dokonać złego wyboru pod wpływem impulsu.

Dobry salon, czyli jaki?

Powinien mieć jakiś styl, jakąś filozofię, w czyms sie specjalizować. Nie warto iść tam, w którym jest wszystkiego po trochu. Przed wizytą można przeczytać o salonie w internecie. Tak naprawdę jest pięc podstawowych modeli sukni slubnych, różnice są w detalach i tkaninach. Więc najważniejsze to trafić w dobre ręce. Dobrze poprowadzone,same odkrywamy, w czym wyglądamy najpiękniej.